Kiedy masz dwadzieścia kilka lub lekko ponad trzydzieści lat na słowo „emerytura” wzruszasz ramionami w przekonaniu, że Ciebie to nie dotyczy. Przecież to za tysiąc lat, a poza tym jeszcze zdążysz odłożyć. W wieku 35 lat po raz pierwszy w życiu otrzymujesz list z ZUS-u z wyliczeniem Twojej przyszłej emerytury. I wpadasz w panikę. Słusznie dochodzisz do wniosku, że trzeba będzie odłożyć na emeryturę we własnym zakresie. I tu pojawia się problem. ZUS, FUS, KRUS, IKE, IKZE, OFE – jeżeli te skróty kojarzą Ci się głównie z nudnymi debatami polityków w telewizji, albo co gorsza nie kojarzą Ci się z niczym, to powinieneś doedukować się w tym zakresie tak szybko, jakby od tego zależała Twoja przyszłość. Bo tak w istocie jest.

Emerytury w Polsce

System emerytalny w Polsce jest oparty na 3 filarach:

  • I filar – obowiązkowy, opary o składki, które nasz pracodawca odprowadza w naszym imieniu co miesiąc do ZUS, a które ZUS na bieżąco wypłaca obecnym emerytom. Jeżeli nie dożyjemy do emerytury, nasze środki przepadają i są wypłacane innym emerytom.
  • II filar – a raczej to, co z niego zostało po reformie z 2014 roku; przed reformą był obowiązkowy i część naszej składki emerytalnej była przekazywana do wybranego przez nas Otwartego Funduszu Emerytalnego (OFE). Najważniejsza różnica w stosunku do I filaru jest taka, że nasze składki nie są na bieżąco wypłacane emerytom, ale inwestowane i pomnażane przez zarządzające nimi OFE. W wyniku reformy z 2014 roku około połowy środków zgromadzonych w OFE zostało przeniesione do ZUS (na specjalne subkonta indywidualne), a udział w OFE stał się dobrowolny. Niestety dobrowolność w tym przypadku nie oznacza, że możemy nie płacić składki, ale jedynie tyle, że możemy wybrać, czy nasza składka jest przekazywana w całości do ZUS, czy też w części do ZUS, a w części do OFE.
    Na pozostanie w II filarze zdecydowała się tylko garstka ubezpieczonych, więc obecnie filar ten traci na znaczeniu i prawdopodobnie z czasem zostanie zlikwidowany (co zapowiedział już minister Morawiecki), a środki przeniesione do I filaru.
  • III filar – jedyny dobrowolny filar systemu emerytalnego, który ma na celu zachęcenie ubezpieczonych do dodatkowego oszczędzania na emeryturę ponad to, co wynika z obowiązkowych składek w ramach I i II filaru. Aby nakłonić ludzi do oszczędzania na emeryturę stworzono szereg zachęt, głównie w postaci ulg i zwolnień podatkowych dla tych, którzy dodatkowo odkładają na emeryturę w III filarze.

Wysokości emerytur z I i II filaru, jakie czekają obecnych trzydziestolatków oraz przyczyny takiego stanu rzeczy to temat na osobny artykuł. Na razie przyjmijmy lub uwierzcie mi na słowo, że emerytury te nie będą za wysokie i jeżeli myślicie o tym, żeby zapewnić sobie minimum komfortu i bezpieczeństwa w przyszłości, to trzeba będzie się zainteresować III filarem.

Jak działa III filar?

To, co odróżnia III filar od pozostałych dwóch, to fakt, że jest całkowicie dobrowolny oraz to, że jest zupełnie niezależny od ZUS, OFE oraz skarbu państwa. W przeciwieństwie do środków zgromadzonych w I i II filarze, które są środkami publicznymi (nawet jeżeli są zapisane na indywidualnym, imiennym koncie ubezpieczonego), środki zgromadzone w III filarze są całkowicie prywatne.

Można się zastanawiać po co nam III filar, skoro jest dobrowolny. Przecież każdy może we własnym zakresie oszczędzać na swoją emeryturę wybrany przez siebie sposób: lokaty bankowe, fundusze inwestycyjne, czy giełda. To oczywiście prawda, ale oszczędzając w ramach III filaru korzystamy dodatkowo z różnego rodzaju ulg i zwolnień podatkowych, co czyni tę formę oszczędzania szczególnie atrakcyjną. Dostępne są różne formy oszczędzania w ramach III filaru i każda z nich oferuje trochę inne korzyści.

Jakie formy oszczędzania są dostępne w ramach III filaru?

Obecnie przewidziane są trzy sposoby oszczędzania na emeryturę w ramach III filaru:

  • Pracownicze Programy Emerytalne (PPE)
  • Indywidualne Konto Emerytalne (IKE)
  • Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE).

Co ważne, są one niezależne od siebie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać wszystkie trzy dostępne formy oszczędzania jednocześnie lub tylko niektóre z nich.

Pracownicze programy emerytalne to forma zbiorowego oszczędzania na emeryturę, którą pracodawcy mogą oferować swoim pracownikom jako dodatkowe świadczenie podnoszące atrakcyjność wynagrodzenia. W ramach PPE pracodawca odprowadza składki na konta emerytalne pracowników, a pracownicy mogą dodatkowo dołożyć część swoich zarobków do odkładanej co miesiąc kwoty. O pracowniczych programach emerytalnych napiszę przy innej okazji, a w tym i w kolejnym artykule skupię się na dwóch pozostałych, indywidualnych instrumentach III filaru, to jest Indywidualnym Koncie Emerytalnym oraz Indywidualnym Koncie Zabezpieczenia Emerytalnego.

Indywidualne Konto Emerytalne

To nasze prywatne konto, na które co roku możemy wpłacać pieniądze na naszą przyszłą emeryturę (do pewnego limitu rocznego). Możemy mieć tylko jedno konto IKE, a każde IKE może mieć tylko jednego właściciela. Oznacza to, że nie możemy mieć wspólnego konta z mężem lub żoną, ale za to środki na nim zgromadzone są w całości dziedziczne (w przeciwieństwie do składek ZUS). „Konto” niekoniecznie oznacza tutaj konto w banku. Poza bankami, prowadzenie IKE oferują również:

  • Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI)
  • zakłady ubezpieczeń na życie
  • powszechne towarzystwa emerytalne
  • domy maklerskie.

Wybór instytucji, w której założymy konto wiąże się z formą w jakiej chcemy inwestować nasze oszczędności. W banku będą to lokaty, w TFI – fundusze inwestycyjne, w zakładzie ubezpieczeń będzie to ubezpieczenie z funduszem kapitałowym, a jeżeli założymy konto IKE w domu maklerskim będziemy mogli inwestować nasze oszczędności bezpośrednio w papiery wartościowe na giełdzie. Raz założone IKE możemy bezpłatnie przenieść (raz na rok) do innego podmiotu prowadzącego (i tym samym zmienić formę oszczędzania, np. z lokaty bankowej na fundusze inwestycyjne).

Ile można zarobić?

To oczywiście zależy od tego, na jaką formę oszczędzania się zdecydujemy. Obowiązuje złota zasada inwestowania:

Im większe bezpieczeństwo inwestycji, tym mniejsze zyski.

Lokaty

Najbezpieczniejsze jest założenie IKE w banku i pomnażanie oszczędności na lokatach, ale w tym przypadku oczywiście trudno spodziewać się spektakularnych zysków. Obecne oprocentowanie lokat w ramach IKE waha się w przedziale 0,7% – 3%. Warto zainteresować się lokalnymi bankami spółdzielczymi. Często oferują dużo bardziej konkurencyjne oprocentowanie lokat w ramach IKE niż banki komercyjne, które wolą stawiać na IKE w formie funduszy inwestycyjnych za pośrednictwem powiązanych TFI.

Fundusze inwestycyjne

Fundusze inwestycyjne dają moim zdaniem większą elastyczność. Pozwalają one na inwestowanie zarówno w fundusze gotówkowe, których zyski i ryzyko są porównywalne z lokatami, jak również w agresywne fundusze akcyjne, gdzie można liczyć na duże zyski. W tym drugim przypadku trzeba się oczywiście liczyć się również z większym ryzykiem strat. W perspektywie 20-30 lat rozsądne wydaje się założenie, że zysk może być o kilka punktów procentowych wyższy od lokat bankowych, ale obarczony nieco większym ryzykiem. Dobierając odpowiednią proporcję funduszy bezpiecznych i agresywnych można zbudować portfel odpowiadający naszej subiektywnej tolerancji na ryzyko oraz apetytowi na zyski. Budowa odpowiedniej „mieszanki” (albo fachowo „portfela”) funduszy to również temat na osobny artykuł (a raczej na całą ich serię). Jest jednak jedna prosta zasada, której warto się trzymać przy pasywnym inwestowaniu:

Procentowy udział funduszy agresywnych w portfelu nie powinien przekraczać liczby lat pozostających do emerytury.

W praktyce oznacza to, że jeżeli do emerytury zostało Ci 30 lat, to udział funduszy akcji oraz innych funduszy wysokiego ryzyka nie powinien przekroczyć 30% wartości Twoich oszczędności. W myśl tej zasady w miarę zbliżania się do emerytury należy pozbywać się bardziej ryzykownych funduszy na rzecz tych bardziej bezpiecznych.

Zasada ta dotyczy inwestowania pasywnego, czyli takiego, przy którym nie staramy się „grać” naszą inwestycją, próbując kupować tanio i sprzedać drogo, w zależności od koniunktury. Inwestowanie pasywne polega na regularnym kupowaniu jednostek udziałowych funduszy inwestycyjnych w odpowiednich proporcjach i poleganiu na długoterminowym wzroście ich wartości.

Giełda

Tutaj wysokość zysków zależy wyłącznie od Twojej wiedzy, doświadczenia i pracy włożonej we właściwy dobór oraz monitoring spółek oraz obligacji. W zasadzie górnej granicy zysków nie ma, ale też i dolna granica strat wynosi -100%.

Ile można odłożyć?

Wpłaty na IKE nie są obowiązkowe, nie ma wymogu regularności wpłat ani deklarowania z góry ich wysokości. To bardzo duża zaleta, ponieważ w przyszłości możemy znaleźć się w sytuacji, gdy będziemy potrzebować większej ilości pieniędzy np. na wkład własny na zakup mieszkania albo z powodu jakiegoś nieszczęśliwego zdarzenia. Obowiązek wpłacenia określonej kwoty na IKE wiązałby nam ręce w sytuacji kiedy mamy pilniejsze potrzeby. Można więc wpłacać dowolne kwoty w miarę tego, jak udaje nam się odłożyć trochę środków.

Jest jednak górna granica wysokości wpłat, jakich możemy dokonać na nasze konto IKE w ciągu roku kalendarzowego. W 2017 roku limit wynosi 12.789 zł, czyli nieco ponad 1.000 zł miesięcznie. Jeżeli wpłacilibyśmy więcej, nadwyżka ponad limit zostanie nam zwrócona.

Jakie są korzyści?

Najważniejszą i w zasadzie jedyną zaletą oszczędzania na emeryturę w ramach IKE jest zwolnienie naszych oszczędności z podatku Belki, pod warunkiem, że wypłacimy środki dopiero po 60. roku życia. Jeżeli nie wiesz czym jest podatek Belki, to przeczytaj poniższą ramkę.

Co to jest podatek Belki?
Podatek Belki nazywany tak od nazwiska ministra finansów, który go wprowadził, a fachowo nazywany „podatkiem od zysków kapitałowych” wynosi 19% i płacimy go od zarobków na naszych lokatach i inwestycjach.
Przykład: jeżeli założymy lokatę w wysokości 1.000 zł na rok, z oprocentowaniem 10%, to nasze odsetki brutto wyniosą 100 zł. Bank jednak potrąci nam 19 zł z tych odsetek na poczet podatku Belki, a na nasze konto trafi tylko pozostała kwota odsetek w wysokości 81 zł. To oznacza, że oprocentowanie netto (po podatku) naszej lokaty wyniosło 8,1%.
Podatek ten jest automatycznie potrącany i pobierany przez banki, więc my jako oszczędzający nie musimy go w żaden sposób sami odprowadzać ani składać deklaracji podatkowych. W naszym imieniu robi to bank lub inna instytucja finansowa, za pośrednictwem której inwestujemy.

Co to oznacza z praktycznego punktu widzenia?

Odkładając 100 zł miesięcznie przez 40 lat, odłożymy około 118 tys zł. Podatek Belki w tym przypadku wyniósłby około 13 tys zł. Dzięki odkładaniu oszczędności na IKE nie musimy go płacić i 13 tys zł zostaje w naszej kieszeni. Oszczędzając tyle samo poza IKE otrzymalibyśmy jedyne 105 tys zł.

Gdybyśmy wykorzystali w pełni limit wpłat na IKE i odkładali 1066 zł miesięcznie, to kwota oszczędności na podatku wyniesie ponad 140 tys zł. W tej cenie można kupić małe mieszkanie, więc kwota z pewnością nie jest do pogardzenia.

Jeżeli chcesz zobaczyć jak wyglądają szczegółowe wyliczenia tej kwoty, to przeczytaj ramkę poniżej.

Szczegółowe wyliczenia
Załóżmy, że przez 40 lat odkładamy 100 zł miesięcznie na emeryturę, a średnie oprocentowanie w tym okresie wynosi 4% rocznie. Suma naszych wpłat wyniesie 48.000 zł (40 lat x 12 miesięcy x 100 zł). Odsetki od naszych składek wyniosą natomiast aż 70.196 zł. Tak duża wysokość odsetek w stosunku do wpłaconych kwot to wynik działania procentu składanego (o którym napiszę przy najbliższej okazji).
Jeżeli oszczędzaliśmy poza IKE to musimy jeszcze zapłacić podatek Belki. Wyniesie on 19% naszych odsetek, czyli 19% x 70.196 zł = 13.337 zł. Jeżeli oszczędzalibyśmy tę samą kwotę w ramach IKE, nie musimy płacić tego podatku, a 13.337 zł zostaje w naszej kieszeni.

Dodatkowym warunkiem skorzystania ze zwolnienia podatkowego jest wymóg, aby wpłaty na IKE były dokonywane w minimum 5 latach kalendarzowych lub aby przynajmniej połowa wpłat była dokonana nie później niż 5 lat przed wypłatą środków. W przypadku regularnego oszczędzania w ramach IKE nie będzie najmniejszych problemów ze spełnieniem obu warunków.

A co jeśli będę potrzebował pieniędzy wcześniej?

Możesz wycofać środki z IKE w całości (i tym samym zlikwidować IKE) lub częściowo (zachowując pozostałe środki). W takim wypadku jednak musisz zapłacić podatek Belki od zysków wypracowanych do tej pory przez Twoje oszczędności. Będzie to jednak podatek naliczony w zwykłej wysokości 19%, czyli dokładnie taki sam, jaki zapłaciłbyś, gdybyś oszczędzał poza IKE. Konto pozwala więc na dużą elastyczność i w sytuacji awaryjnej nie stracimy więcej, niż i tak musielibyśmy zapłacić na zwykłej lokacie czy w funduszu inwestycyjnym. Nie ma więc żadnej dodatkowej opłaty ani kary za wycofanie środków z IKE. Zwrot otrzymasz w ciągu 30 dni.

Istotne jest to, że roczne limity dotyczą wyłącznie wpłat na konto, a nie salda wpłat i wypłat. Oznacza to, że jeżeli w danym roku wpłaciłeś maksymalną kwotę na IKE np. w kwietniu, a w czerwcu musiałeś awaryjnie wypłacić 1.000 zł, to nie możesz już w tym samym roku uzupełnić tego brakującego tysiąca, ponieważ limit roczny został już wykorzystany w kwietniu. Liczy się tylko to, co wpłaciłeś w danym roku, niezależnie od tego ile wycofałeś.

Ile to kosztuje?

Otwarcie i prowadzenie IKE jest wielu przypadkach darmowe. Niektóre podmioty pobierają opłaty za otwarcie IKE (nawet do 800 zł), ale jest wystarczająco dużo takich, które żadnych opłat nie pobierają, żeby od tych żądających opłat trzymać się z daleka. Mało tego – są nawet takie, które płacą za otwarcie u nich konta (po dopełnieniu paru innych warunków, jak regularne wpłaty przez kilka kolejnych miesięcy). W zależności od tego w jakiej instytucji założyliśmy konto i tym samym w jakie instrumenty zdecydowaliśmy się inwestować, mogą się wiązać z nim dodatkowe opłaty.

W banku, gdzie nasze oszczędności są pomnażane na lokacie, najczęściej nie ma dodatkowych opłat.

Niektóre TFI pobierają prowizję od wpłaty środków w wysokości 0,5% – 5%. Jest jednak wiele takich, które prowizji nie pobierają w ogóle, więc ponownie polecam trzymać się z dala od tych, które żądają od nas opłat zanim jeszcze cokolwiek dla nas zarobią. TFI pobierają też opłatę za zarządzanie, która może wynosić od 0,2% do 5% rocznie w zależności od rodzaju funduszu. Niestety jeżeli chcemy inwestować poprzez fundusze inwestycyjne ta opłata jest nie do uniknięcia, ale jest uwzględniona już w podawanych przez TFI wycenach jednostek udziałowych. Na pewno warto znaleźć fundusz o niskich kosztach, ale ważniejsze od niskich kosztów są regularne, dobre wyniki funduszy.

Dodatkowo niektóre TFI pobierają opłaty za konwersję jednostek udziałowych, czyli za zamianę jednego funduszu na drugi. Przykładowo gdybyśmy chcieli zamienić część obecnie posiadanego funduszu akcji na fundusz obligacji w ramach tego samego TFI, wówczas TFI może naliczyć opłatę w wysokości ułamka procenta wartości transakcji. Większość TFI jednak umożliwia dokonanie pierwszych kilku konwersji w roku za darmo i pobiera opłaty dopiero gdy zaczynamy zbyt często zamieniać między sobą fundusze.

Jeżeli założysz IKE w domu maklerskim na pewno spotkasz się z prowizjami od zleceń kupna i sprzedaży papierów wartościowych; domy maklerskie najczęściej pobierają takie same prowizje, jak przy zwykłym rachunku maklerskim i wahają się one w przedziale od 0,13% do 0,6% wartości transakcji w zależności od tego czy kupujemy obligacje, czy akcje.

Niezależnie od rodzaju podmiotu prowadzącego mogą też pojawić się opłaty za przeniesienie IKE do innego podmiotu przed upływem 12 miesięcy (w granicach 100 – 200 zł).

Jak wybrać IKE odpowiednie dla siebie?

Zanim wybierzemy konkretną instytucję w której założymy IKE należy się zastanowić w co chcemy inwestować. To z kolei będzie zależało od naszej indywidualnej tolerancji na ryzyko i apetytu na zyski. Jeżeli nie masz wcześniejszego doświadczenia giełdowego to nie polecam inwestowania bezpośrednio w akcje na giełdzie, ale pozostałe formy inwestowania są dostępne niemal dla każdego przy niewielkim nakładzie pracy i czasu na edukację.

Jeżeli nie wiesz jakie IKE wybrać na początek, to proponuję zacząć od najbezpieczniejszych funduszy w jednym z poniższych TFI

Każde z nich oferuje szeroki wachlarz różnego rodzaju funduszy do wyboru, zaczynając od bezpiecznych, a na agresywnych kończąc. Wszystkie trzy oferty spełniają też moje wymogi minimum, czyli:

  • brak opłat za prowadzenie konta
  • brak prowizji od wpłaconych środków
  • brak opłat za konwersje jednostek udziałowych
  • niskie lub średnie opłaty za zarządzanie
  • średnie lub wysokie wyniki funduszy inwestycyjnych.

Pełna lista instytucji finansowych prowadzących IKE jest dostępna na stronie Komisji Nadzoru Finansowego.

Jak założyć IKE?

Najprościej oczywiście przez internet. Choć trudno w to uwierzyć w XXI wieku, to ledwie około połowy podmiotów mających w ofercie IKE pozwala na założenie konta w ten sposób. Pozostałe wymagają wizyty w swojej placówce lub oddziale. Na szczęście wszystkie posiadają serwisy transakcyjne online, dzięki którym możemy śledzić wartość swoich oszczędności, jak i kupować i zamieniać jednostki funduszy inwestycyjnych. Wszystkie trzy proponowane przeze mnie TFI umożliwiają założenie konta przez internet.

Jeżeli zdecydujemy się założyć konto online, wystarczy wypełnić prosty wniosek na stronie WWW, przelać odpowiednią kwotę na swoje konto i można się cieszyć nowo otwartym Indywidualnym Kontem Emerytalnym.

A co jak politycy dobiorą się do moich pieniędzy?

W wyniku reformy II filaru z 2014 roku około połowy środków zgromadzonych w OFE zostało przeniesionych do ZUS (a właściwie do FUS, czyli Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który jest przez ZUS zarządzany). Wiele osób nabrało wówczas bardzo sceptycznego stosunku do całego systemu emerytalnego w Polsce. Wątpliwości dotyczyły przede wszystkim tego, czy można liczyć na swoje oszczędności, skoro w tak prosty sposób można przegłosować ich przeniesienie do ZUS (czytaj: zabrać).

Rykoszetem dostało się również III filarowi. Najlepszą tego ilustracją było to, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym reformę II filaru w 2014 roku część klientów zamykała swoje Indywidualne Konta Emerytalne i wycofywała zgromadzone na nich środki w obawie przed tym, że ich oszczędności podzielą los środków zgromadzonych w OFE i zostaną przeniesione do ZUS.

W mojej ocenie obawy te były w najlepszym wypadku przesadzone, a w najgorszym zupełnie nieuzasadnione. Trzeba pamiętać, że środki zgromadzone w I i II filarze są środkami publicznymi. W przeciwieństwie do nich, środki zgromadzone w III filarze są środkami prywatnymi i podlegają takiej samej ochronie jak wszystkie inne lokaty bankowe, zakupione jednostki funduszy inwestycyjnych, posiadane akcje czy obligacje poza III filarem.

Nic nie jest w pełni bezpieczne

To oczywiście nie oznacza, że przejęcie tych środków (nawet tylko częściowe) leży zupełnie poza sferą realności. Pokazał to chociażby kryzys systemu bankowego na Cyprze w 2013 roku. Fatalna sytuacja gospodarcza kraju postawiła rząd cypryjski pod ścianą i zmusiła do zaciągnięcia pożyczki w Międzynarodowym Funduszu Walutowym w wysokości 10 mld euro. Nie mogąc zapewnić wystarczającej ilości środków na zabezpieczenie pożyczki rząd postanowił sięgnąć po oszczędności obywateli i zwyczajnie uchwalił w parlamencie, że jedna trzecia depozytów w dwóch największych bankach na Cyprze powyżej kwoty 100 tys euro zostanie jednorazowo pobrana w formie podatku.

To pokazuje, że bardzo trudna sytuacja gospodarcza może zmusić rząd do takich desperackich rozwiązań. Jednak III filar nie jest tu w żaden sposób bardziej podatny na tego typu potencjalne zakusy rządzących, niż nasze oszczędności w bankach, funduszach inwestycyjnych, akcjach czy obligacjach. Jeżeli doszłoby do sytuacji porównywalnej do tej na Cyprze, to fakt, że oszczędzaliśmy na emeryturę poza III filarem również nie uchroni nas przed ryzykiem zarekwirowania części środków.

Ostateczny werdykt

Indywidualne Konto Emerytalne nie powala na kolana atrakcyjnością finansową, co nie znaczy, że nie jest opłacalne. Korzyści z oszczędzania w tej formie są tym większe, im dłużej oszczędzamy oraz im większe zyski mamy z naszych oszczędności. Jeżeli więc do emerytury zostało Ci tylko kilka lat i zamierzasz odkładać oszczędności wyłącznie na lokatach bankowych, to korzyści z oszczędzania w ramach IKE będą niemal wyłącznie symboliczne. Natomiast jeżeli masz przed sobą perspektywę oszczędzania przez następne 30 lat i więcej i nie boisz się podejmować rozsądnego ryzyka w inwestowaniu swoich oszczędności to masz całkiem sporo do zyskania.

Jednak wracam ponownie do smutnego faktu, że nasze emerytury z I i II filaru będą w najlepszym wypadku skromne. To oznacza, że nawet gdyby nie istniały żadne dodatkowe zachęty do oszczędzania w postaci ulg podatkowych to i tak należałoby oszczędzać na emeryturę, żeby móc zapewnić sobie minimalny komfort na stare lata. Skoro więc i tak powinniśmy dodatkowo odkładać, to dlaczego nie wykorzystać ulgi, jakie daje nam oszczędzanie w ramach IKE? Zawsze to parę gorszy więcej do naszej skromnej emerytury.

Komu nie polecam IKE?

Uważam, że zanim założymy IKE powinniśmy uporządkować swoje finanse. Lepiej uniknąć sytuacji, gdy zakładamy IKE, a za jakiś czas musimy je likwidować, albo wycofywać znaczną część środków, bo nie zaplanowaliśmy jakichś większych wydatków. Dlatego najlepiej najpierw zadbać o budżet domowy, racjonalizację wydatków, spłatę wysoko oprocentowanego zadłużenia oraz stworzenie bezpiecznej poduszki finansowej. Wówczas mamy relatywną pewność, że nasze IKE ma rzeczywiście szanse dotrwać do emerytury.

Natomiast nieuporządkowane finanse osobiste nie powinny być wymówką do tego, żeby nie odkładać na emeryturę. O kardynalnym znaczeniu wczesnego rozpoczynania odkładania na emeryturę pisałem już wcześniej.

Najlepszy czas na rozpoczęcie oszczędzania na emeryturę był wczoraj.

Czas nagli, dlatego jeszcze dziś zacznij ogarniać swoje finanse i jeszcze dziś zaplanuj, kiedy wpłacisz pierwsze środki na IKE. Czasu do końca roku nie zostało wiele.


SPRAWDŹ NASZE WARSZTATY »

 

Jeżeli ten artykuł Ci się podoba, to udostępnij go i polub moją stronę na facebooku. Dzięki temu jest szansa, że inni, którym również może się spodobać się o nim dowiedzą.


 

Kategorie: emerytura